Czy warto ubarwiać swój życiorys zawodowy? Słodkie kłamstewka w CV.

Gdyby nie zdolność kandydatów do ubarwień i podkolorowania swojego życia zawodowego,  praca rekrutera nie miałaby zapewne uroku. 🙂 To normalne, że każdemu zależy na byciu najlepszym. Chcemy mieć najlepsze CV, jak najlepiej wypaść na rozmowie rekrutacyjnej i otrzymać najlepszą pracę. Wobec tego na podrasowanie swojego CV, decyduje się niemalże co drugi kandydat. Czy to dużo?

banner-1188502_960_720

Kandydaci traktują rekrutację jak randkę w ciemno, a sam proces często wygląda jak casting.  Pracodawcy decydują się na najlepszych i najbardziej dopasowanych do organizacji aplikujących. Nie dziwne więc, że spotykamy się z aplikacyjnymi grzeszkami ze strony kandydatów :). Podrasowanie tu i ówdzie, delikatny kompetencyjny botox oraz naciągnięcie kilku faktów. Właśnie na takie słodkie kłamstewka rekruterzy są najbardziej wyczuleni. Prawda i tak zawsze wyjdzie na jaw, wobec tego czy warto ubarwiać swoje CV?

Biegły angielski to nowy komunikatywny?

Najczęściej mijamy się z prawdą w pozycji „znajomość języków obcych”. Równie często spotykam się z przestrzeleniem autooceny tej umiejętności, jak i jej zaniżania (być może nieświadomie, lub przez skromność). Pamiętajmy jednak, że ta kompetencja jest zawsze weryfikowana, jeśli jest wymagana na danym stanowisku.

fake-1903774_960_720

Zainteresowania muszą być trendy.

Kolejna na liście małych grzeszków, jest część poświęcona hobby. Kandydaci mają z tym największy problem. Decydują się zazwyczaj na wpisanie zainteresowań unikalnych, modnych w danym czasie, albo koniecznie związanych z pracą. Jakież zatem zdziwienie jest widoczne w oczach, jak rekruter zapyta o nasze zainteresowanie kinematografią, teatrem, modą, podróżami? Jakiego autora ceni Pani/Pan najbardziej? Jaki film należy do ulubionych? Co sądzi Pani/Pan o twórczości Quentina Tarantino, Stanley Kubricka, czy Miloš Formana?

A może wymyślę sobie stanowisko?

Tutaj wyobraźnia kandydatów nie zna granic, a kreatywność i kwiecisty opis zadań jest momentami nawet bardzo inspirujący :). Jednak czy na pewno zgodny z prawdą?

  • Recepcjonistka, jako nowa „Head of the Office”, czy „Office Manager”, może oznaczać nieodpowiednie rozumienie tłumaczenia z języka angielskiego, ale także brak wiedzy, czym zajmuje się szef/kierownik administracyjny (biura).
  • Sprzątaczkę po nowemu zwykło się nazywać „konserwatorką powierzchni płaskich”.
  • Robotnik budowlany, to teraz  „operator koparki ręcznej”.
  • Akwizytor – Agent sprzedaży bezpośredniej.
  • Kanapkowy master artist? Którego nie do końca wiem w jakiej kategorii umieścić. Gastronomicznej, czy artystycznej?
  • Dodajmy do tego: Prorok, Ninja, Kapitan, Guru, Rockstar
  • Asystenta ds. skaningu – pozostawię już bez komentarza :).

174794532_3dd07da724_o

Excel na poziomie bardzo dobrym, a nawet biegłym.

Znajomość programów komputerowych zawsze była punktem spornym. Rzadko kiedy pracodawcy i kandydaci rozumieją je w tych samych kategoriach. Tutaj wydaje się, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Na początku należy określić w jakim celu dany program ma być użyty, następnie dopiero określić poziom jego znajomości. Najwięcej różnic pojawia się, przy arkuszach kalkulacyjnych Excela. Gdyż dla jednej organizacji „biegła” będzie umiejętność tworzenia tabeli i wykresów oraz proste funkcje logiczne i matematyczne. Dla innych dojdą zaawansowane funkcje analityczne, odniesienia, czy VBA. Ale co zrobić, jeśli nasz kandydat niezależnie twierdzi, że Excel jest biegły i korzysta z „tabeli przeciwstawnych”? 🙂

Moja racja jest mojsza niż Twojsza.

Często kandydaci przypisują sobie grupowe sukcesy jako własne. Pozycjonują się wówczas jako liderzy, dzięki którym wynik został osiągnięty. Nie potrafią jednak określić krok po kroku jak do niego doszło.

Czas nie istnieje, to iluzja.

Wobec tego, aplikujący potrafią delikatnie minąć się z prawdą w temacie okresów zatrudnienia, albo długości trwania pracy na danym stanowisku. Daje to złudzenie załatania luk w CV. Temat dotyczy zarówno samej pracy jak i okresów edukacji. Gorzej jeśli później wylegitymujemy się świadectwami pracy, czy dyplomami, z których wynika coś innego.

fake-2355686_960_720

Wykształcenie wyższe pełne, niepełne, czy puste?

Przyjęło się, że wykształcenie w dzisiejszych czasach powinno być wyższe. A co jeśli nie jest? Kandydaci znajdują dużo sposobów jak ukryć ten fakt, przed rekruterem. Nie zawsze się to udaje. Możemy przecież trafić na osobę, która studiowała na tej samej uczelni, czy kierunku. Co wtedy? 🙂

Z punktu widzenia osób rekrutujących, idealny kandydat to ten, który jest sobą. W większości wypadków kłamstwo ma krótkie nogi i już na poziomie rozmowy rekrutacyjnej, jesteśmy w stanie wyłapać podrasowane fakty. Delikatne ubarwienia nie są aż tak wielkim problemem, co zaplanowane kłamstwo. Świat jest bardzo mały i w firmie do jakiej aplikujemy, może znaleźć się osoba, która nas zna z poprzedniej organizacji i jest w stanie zweryfikować naszą piękną opowieść. W czasach wyścigu szczurów, unikalność jest nadal w cenie. Warto zatem być uczciwym przede wszystkim wobec samego siebie.

wood-doll-486709_960_720

5 myśli na temat “Czy warto ubarwiać swój życiorys zawodowy? Słodkie kłamstewka w CV.

Dodaj własny

  1. Trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę fakt, że dzisiejsze rekrutację są po prostu ponizajace i odhumanizowane. Naprawdę nie można ‚normalnie’ porozmawiać z kandydatem do pracy tylko tworzyć kretyńskie pytania w stylu ‚jakim chciałbyś być zwierzęciem’? Nie mówiąc o milionie wymagań na dane stanowisko a pracodawca oferuje owocowe środki, piątki itp. Co to ma być? Jak będę chciała kupić sobie owoce czy pączka to kupię alen wtedy jak będzie mnie na to stać i będę godne zarabiać. Wymyślanie głupot służy jedynie podkręcanie branży HR i zwiększanie zatrudnienia w tejże. Zresztą, to, że ktoś przechodzi te super testy to znaczy różnie bo może się okazać, że podczas rozmowy rekrutacyjnej dana osoba zrobiła wszystko zgodnie z profilem idealnego kandydata a rzeczywistość jest zupełnie inna co weryfikuje praca na co dzień.

    Polubienie

    1. Pytanie „jakim jesteś zwierzęciem” może mieć na celu zbadanie pewnych cech charakteru, a także kreatywność i elastyczność. Nie o samo zwierze chodzi w tym pytaniu, tylko wyjaśnienie dlaczego akurat ono. Chętnie poznam wspomniane odhumanizowane techniki rekrutacyjne – może to ciekawy temat na kolejny artykuł. Zapraszam zatem do kontaktu.

      Polubienie

  2. A cóż to znaczy kreatywność? Pamiętam jedną z rozmów rekrutacyjnych gdzie trzeba było rozwiązać problem miłosny rycerza. Konsternacja pracowników, którzy musieli wcielać się w rolę księżniczek rycerzy byla wymowna. Kandydatów także. Rozumiem, że wspomniany poziom kreatywności żeby ów problem miłosny rozwiązać przyda mi się niezmiernie żeby uspokoić wrzeszczącego klienta hotelu…
    Wracając do samej medody rekrutacji. Rycerz, który mnie rekrrutowal w pewnym momencie bo moich odpowiedziach nie wiedział w końcu jaki jest wątek… Zatrudnienie nowej osoby do pracy to zawsze ryzyko dwustronne. Rozumiem pracodawcę, jego oczekiwania. W Polsce jest również problem jeśli chodzi o mówienie o wynagrodzeniu. Do pracy nie idzie się dla idei tylko po to żeby zapewnić sobie przetrwanie. Oczywiście atmosfera, samo miejsce pracy są niezwykle istotne. Tylko często wymagań jest multum a wynagrodzenie to 2000 netto. Poniżające. Odgrywanie scenek rodzajowych w kawiarni uważam, za głupotę. A chodzi głównie o odporność na stres, cierpliwość i wysoką kulturę osobistą,a to głównie wynosi się z domu.

    Polubienie

    1. Za duzo czynników jest mi nie znanych, abym mógł sie wypowiedzieć. Duzo zalezy od tego na jakie stanowisko wspomniane rekrutacje były. Tak czy inaczej wracając do mojego artykułu, sa to podpowiedzi, które myślę mogą pomoc. Cieżko jest się niezgodzie z pewnymi elementami jakie maja miejsce w procesach rekrutacji i myślę rownież cześć prawdy ma zarówno kandydat jak i rekruter, a wiec nie ma potrzeby generalizować.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: